Archive for the ‘Humanizm’ Category

Sir Thomas More

Niektórzy uznają, że straciłeś głowę, jeśli jesteś gotów umrzeć za jakąś za­sadę, ale Tomasz Morus (1478 – 1535) jest znany właśnie z tego. Jego sa­tyra Utopia opisuje życie na tytułowej, fikcyjnej wyspie, gdzie, by zacyto­wać Mr. Spocka: „Potrzeby wielu przeważają nad potrzebami nielicznych lub jednego”. Porównywał on nierówności społeczeństwa, w którym żył, z idealnym społeczeństwem komunistycznym. Oczywiście takie państwo nigdy nie istniało i raczej nie zaistnieje. Kraje komunistyczne, które po­wstały i upadły w dwudziestym wieku, były brutalną i totalitarną antyte­zą idyllicznego ideału.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o życiu i procesie Tomasza Moru­sa, obejrzyj film Oto jest głowa zdrajcy. Ta nagrodzona Oscarem produk­cja opowiada historię człowieka, który poważnie traktował swój kodeks etyczny i zapłacił za swoje przekonania najwyższą cenę.

Morus studiował grekę, łacinę i prawo, ale pisał też komedie i inte­resował się humanistyką. Próbował życia w klasztorze, lecz zrezygnował po mniej więcej czterech latach. Propagował ascetyczne wyrzeczenie się bardzo ziemskiej polityki. Został członkiem brytyjskiej Izby Gmin i za­ufanym króla Henryka VIII.

Wzajemna sympatia obu panów zmieniła się w niechęć, gdy Morus nie poparł królewskich machinacji mających na celu uzyskanie rozwodu z Katarzyną Aragońską i poślubienie Anny Boylen. Pierwsza żona króla była bezpłodna, a on pragnął męskiego dziedzica.

Katolicyzm oczywiście nie uznaje rozwodów i papież odmówił speł­nienia prośby króla. Morus, dewocyjny katolik, nie mógł się sprzeciwić kościołowi i za swoje przekonania zapłacił głową. W czterysta lat później został zaliczony do grona świętych, co było kolejnym etapem na drodze do jego rehabilitacji.

Henryk VIII sprzeciwił się kościołowi katolickiemu i stworzył koś­ciół anglikański. Wyznanie powstałe tylko dlatego, że jeden pan chciał się rozwieść, może przywodzić na myśl budowanie zamków na piasku, ale tak naprawdę wichry reformacji były odczuwalne już od jakiegoś cza­su i to tsunami zmieniło oblicze chrześcijaństwa.

Erazm z Rotterdamu

Dezyderiusz Erazmus zwany Erazmem z Rotterdamu (1466 -1536) był ho­lenderskim humanistą, synem księdza z nieprawego łoża, który poszedł w ślady ojca i sam przyjął święcenia. Był bardzo świadomy swojego pocho­dzenia i chociaż nosił koloratkę, napisał satyrę na hipokryzję swoich cza­sów, zatytułowaną Pochwała głupoty, a także wiele esejów zebranych w zbio­rze Colloquia (Rozmowy). Życie duchownego niezbyt mu się podobało, więc szukał dla siebie jakiejś pracy poza kościołem. O pozwolenia na pracę w charakterze humorysty i humanisty musiał prosić samego papieża. Zasły­nął również swoim łacińskim i greckim przekładem Nowego Testamentu.

Erazm był wielkim nauczycielem, naukowcem i profesorem i znał większość wielkich myślicieli swoich czasów. Wyprzedzał swoją epokę, ponieważ oprócz uprawiania satyr społecznych i nawoływania do reform pisał również traktaty przeciwko surowej dyscyplinie w wychowaniu dzie­ci i domagał się wprowadzenia wychowania fizycznego do programów szkolnych. Ponieważ nigdy nie wyrzekł się przynależności do kościo­ła katolickiego, to gdy Marcin Luter rozpętał reformację, Erazm znalazł się w próżni pomiędzy dwoma obozami. Kościół postrzegał go jako sól w oku, a zwolennicy Lutra uważali za apologetę starego, skorumpowanego

systemu. Jego prace w końcu trafiły na kościelny indeks ksiąg zakaza­nych. Na szczęście dla siebie nie stracił głowy za swoje łebskie argumenty, w przeciwieństwie do swojego kolegi Tomasza Morusa.

O co w tym wszystkim chodzi?

Jeśli nie jesteś humanistą, to możesz sądzić, że humanizm to rodzaj wstę­pu do kursu nauk humanistycznych. Humaniści zajmowali się głównie historią, literaturą, filozofią i innymi sztukami wyzwolonymi, szczegól­nie pracami nad nowymi przekładami antycznych tekstów. Na nowo od­kryli antyczny świat Grecji i Rzymu i byli pod jego wielkim wrażeniem. Tak jak średniowiecze celebrowało Arystotelesa w interpretacji Tomasza z Akwinu i jego naśladowców — scholastyków, tak humaniści wrócili do Platona, który wiele lat po śmierci przeżył swój renesans.

Humanizm jest wiarą w ludzki potencjał i umiejętności oraz ich uświę­ceniem — bez konieczności odwoływania się do boskiej interwencji w celu rozwiązywania naszych problemów.

W owym czasie pierwsze próby wprowadzenia na uniwersytety kur­sów humanistycznych spotykały się z wieloma oporami. Scholastyka skupiała się na teologii, medycynie i prawie, a humaniści chcieli posze­rzyć edukację. Innowacyjne pomysły grzęzły w rządzonych przez scho­lastyków, spetryfikowanych strukturach uniwersyteckich. Trzeba je było na siłę wprowadzić w piętnaste stulecie.

Francesco Petrarka

Jednym z pierwszych i najsłynniejszych krzewicieli humanizmu był Francesco Petrarka (1303 – 1374). Żył on w czasach poprzedzających ofi­cjalny początek epoki renesansu, ale jego dzieło miało na tę epokę spo­ry wpływ.

Petrarka był również poetą, twórcą sonetu — czternastowersowego rymującego się wiersza, którego mistrzami byli Geoffrey Chaucer czy William Szekspir.

Petrarka i jego naśladowcy szerzyli zainteresowanie kulturą anty­czną, byli awangardą renesansowego humanizmu. Chociaż można by są­dzić, że humanizm i chrześcijaństwo wzajemnie się wykluczają, to, jak się za chwilę okaże, dwóch najsłynniejszych humanistów było także katoli­ckimi dewotami.