Archive for the ‘Rewolucja naukowa’ Category

Wynalazek prasy drukarskiej

Prasa drukarska wynaleziona przez Johannesa Gutenberga uważana jest za najważniejszy wynalazek wszechczasów. Urodzony w 1395 roku w Mainz, Gutenberg był złotnikiem i jubilerem zdobywającym wiedzę o włas­nościach metali. Był mistrzem metalurgii.

Dzięki pieniądzom swojego partnera Johanna Fausta Gutenberg udo­skonalił ruchome czcionki w metalowych ramach, umieszczane w maszy­nie drukarskiej. Był to rewolucyjny wynalazek w 1440 roku, w którym to Gutenberg stworzył drewnianą prasę drukarską oraz nową — z metalu. Nowy produkt zbudowany był z ołowiu, blachy i antymonu, a do dyspo­zycji było dwieście dziewięćdziesiąt symboli. Gutenberg opracował na­wet specjalny tusz z oleju lnianego i sadzy, który miał zwiększyć walory wizualne drukowanych stron i książek. Swoje urządzenie dopracował tak szczegółowo, że jednocześnie wyciskało ono wodę z papieru i drukowa­ło na nim.

Czcionki z gliny opracowano w Chinach już czterysta lat przed Gutenbergiem, ale były one zbyt delikatne i mało praktyczne w porównaniu do metalowych czcionek Gutenberga. Dawniej rzemieślnik rzeźbił kloc drewna, pozostawiając wypukłe czcionki do druku. Jedna strona tekstu wymagała często kompilacji wielu kawałków drewna.

Ruchome metalowe czcionki Gutenberga zapewniły mu tytuł ojca współczesnego druku. Jego słynna Biblia Gutenberga została wydana w 1455 roku. Na każdą stronę przypadały czterdzieści dwa wersy tekstu, a druk zajął dwa lata. Była to też pierwsza „współczesna” książka wydrukowana w Europie.

Ruchome czcionki i prasa drukarska miały olbrzymi wpływ na roz­wój filozofii. ,Wiedza to władza”, jak mówi przysłowie, a rozprzestrze­nianie się dzieł wielkich myślicieli dawało każdemu szansę zostania filo­zofem. Wielki i wspaniały świat idei stał się nagle otwarty dla wszystkich, co nieszczególnie cieszyło władze. Królowie i politycy stracili wiele ze swojego blasku, a kościół wiele z mistycznej sławy. Idee były rozpowszech­niane i dyskutowane dzięki masowej produkcji słowa drukowanego. Roz­poczęła się nowa era.

Powrót sceptycyzmu

W okresie renesansu do łask powróciła filozofia sceptyków. Stało się to za sprawą odkrycia prac rzymskiego sceptyka Sekstusa Empiryka. Podobnie jak ich rzymscy poprzednicy, neosceptycy wierzyli, iż trzeba zawiesić osą­dy w obliczu sytuacji budzącej wątpliwości.

Najsłynniejszym sceptykiem epoki renesansu był Michał z Montaigne (1533 – 1592). Jego słynne i wpływowe dzieło Próby było pierwszym zbiorem esejów — nowego gatunku w literackim panteonie.

Był on przekonany, że nasze zmysły są z gruntu podejrzane, więc na­leży wątpić we wszystko. Ludzie mieli prawo do swoich opinii, a każda opinia była uprawniona, ponieważ nigdy nie można być pewnym fak­tów. Wątpił również w rewolucję naukową. Wierzył, że taka wiedza jest przejściowa i zostanie przywłaszczona i odrzucona przez przyszłe gene­racje. Jego filozofia była rodzajem poglądu „czy nie możemy po prostu sobie żyć?” lub, co może bardziej trafne, „dlaczego nie mielibyśmy sobie żyć, skoro nikt tak naprawdę nie wie, co nas czeka?”. Zycie to jedna wiel­ka zagadka.

Teoria heliocentryczna

Ten długo utrzymujący się pogląd został zakwestionowany przez Mikoła­ja Kopernika (1473 – 1543) i matematycznie potwierdzony przez Johan­nesa Keplera (1571 -1630). Ich teorię nazwano heliocentryczną, co ozna­czało, iż to Słońce jest centrum naszego układu słonecznego, a Ziemia jedną z planet krążących wokół. Tę teorię uznano za bzdurną i herety­cką. Gdy była to tylko hipoteza, budziła wielkie kontrowersje. Gdy Gali­leusz wynalazł teleskop i był w stanie ją empirycznie potwierdzić, zrobi­ło się naprawdę gorąco.

Galileo Galilei (1564 – 1642) był włoskim matematykiem i naukow­cem, który dowiódł prawdziwości teorii heliocentrycznej. Jego teleskop pokazał również góry i doliny na Księżycu oraz szczeliny, kratery i znika­jące plamy na Słońcu, co podważyło arystotelejsko-chrześcijańskie prze­konanie o doskonałości niebios. W1616 roku stanął przed trybunałem In­kwizycji, który zabronił mu nauczania teorii heliocentrycznej. Wiedząc, co czeka go w razie odmowy, przystał na to żądanie. Nie można było jed­nak zamknąć ust znakomitemu naukowcowi — w 1623 roku opublikował on pracę Dialog o dwu najważniejszych układach świata: ptolemeuszowym i kopernikowym, w której podtrzymywał swoje poglądy. W procesie uznano go za winnego, ale wyrzekł się swoich poglądów i uratował życie.

Legenda głosi, że Galileusz zaproponował ówczesnemu papieżo­wi spojrzenie przez teleskop i przekonanie się, jak naprawdę wygląda wszechświat. Ten odmówił. Nie miał potrzeby patrzenia przez teleskop, bo miał już wyrobioną opinię.

Kościół katolicki ucierpiał w związku ze swoim upartym kwestiono­waniem poglądów kopernikańskich i prześladowaniem Galileusza, nie wspominając o spaleniu Bruna i wielu innych „heretyków”. Jan Paweł II właściwie przeprosił za dawne błędy i wypaczenia i przyznał, iż Ziemia faktycznie krąży wokół Słońca.