Alkohol w społeczeństwie

Konsumpcja alkoholu jest zwyczajem akceptowanym społecznie i kultu­rowo od tysięcy lat. Podczas gdy muzułmanie i kilka innych społeczeństw zrezygnowało z alkoholu, jest on obecny w wielu innych. Bo dlaczego by nie? To lodołamacz. Potrafi ożywić imprezę i podnieść sflaczałego ducha (nie pomyl się jednak, alkohol, tak jak inne chemiczne substancje, jest depresantem, a nie stymulantem).

Alkohol także bezlitośnie wchodzi w nawyk. Podczas gdy większość ludzi może go pić lub przestać pić i rozkoszować się nim bez żadnych ubocznych skutków (pomijając noworoczną zgagę po przepiciu), dla nie­których alkohol nie jest niczym innym jak nabitym i naładowanym pi­stoletem gotowym wprowadzić nałogowca w zapomnienie. Dla tych nie­szczęśliwych dusz picie jest tym, co Hamlet nazwał „zwyczajem, który lepiej jest porzucić, niż w nim trwać”. Innymi słowy, powinni trzymać się od niego z daleka. Jak brzmi pewne powiedzenie: „Jeden to za dużo, a stu nie wystarczy”.

Efekty spożycia alkoholu

Alkohol zabija rocznie wiele tysięcy ludzi. Prowadzenie po pijanemu to oczywisty przykład, ale zawały serca, udary, samobójstwa, zabójstwa, tragiczne wypadki, a nawet niektóre typy raka mogą być wprost powiąza­ne z alkoholizmem. Dziś alkoholizm jest uznawany i mniej piętnowany niż kiedyś. Większość amerykańskich ubezpieczeń zdrowotnych pokry­wa koszty programów odwykowych, a wielu pracodawców da alkoholi­kowi drugą szansę, jeśli skorzysta on z takiego programu i udowodni, iż potrafi wytrwać w trzeźwości. Programy rehabilitacyjne i przystosowaw­cze są obecnie opłacalnym biznesem. I z wielkim prawdopodobieństwem tak pozostanie, ponieważ tak długo, jak długo ludzie będą zamieszki­wać tę planetę, pewien ich procent będzie nadużywał alkoholu i innych substancji.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.