Nirwana

Budda nie negował istnienia hinduskich bogów, ale nie zwracał na nich uwagi. Robią oni swoje i nie trzeba się ich obawiać ani ich czcić. Tylko ludzkość ma potencjał, aby doznać wielkiego przebudzenia. I tak jak w hinduizmie, celem buddyzmu jest wyzwolenie od ciężaru fizycznej eg­zystencji, ograniczeń i przeszkód ziemskiego więzienia i osiągnięcie sta­nu nazywanego nirwaną.

Kultury azjatyckie dały światu wiele wielkich zasad duchowych i filo­zoficznych, jednak we współczesnych czasach Chiny chciały zniszczyć tę bogatą tradycję. Po inwazji na Tybet w 1959 roku Dalajlama został zmuszony do emigracji, a buddyści w Chinach są prześladowani z po­wodu swojej wiary.

Ścieżka do nirwany obejmuje życie pełne życzliwości, współczucia i opanowania. Oznacza również przestrzeganie moralnych nakazów buddyzmu, czyli pięciu zakazów: kradzieży, mordu, przeklinania i ob­mowy, złego prowadzenia się i używania substancji psychoaktywnych. Ten styl życia prowadzi do lepszego losu w następnym wcieleniu i w ko­lejnych na drodze do oświecenia. Pomaga również unikać trzech głów­nych przyczyn zła w tym świecie, którymi, wedle buddystów, są: złudze­nie, nienawiść i pożądanie.

Nirwana jest dostępna dla każdego, kto chce nad sobą pracować, ale jest większa szansa jej osiągnięcia, jeśli zamkniemy się w klasztorze. Dla tych, którzy nigdy nie zbliżą się do nirwany, jest nadzieja na stopniowo coraz lepsze życie, aż w końcu wyewoluują oni duchowo na tyle, by móc osiągnąć ten podniosły stan.

Buddyzm dzisiaj

Buddyzm jest nadal popularną wiarą ze względu na swoją elastyczność, zdolność do adaptacji i nieobecność sztywnych dogmatów. Rozwija się w Japonii i zdobywa coraz większą popularność na Zachodzie, ale w ko­munistycznych Chinach jest zwalczany. W 1959 roku komunistycz­ne Chiny najechały sąsiedni Tybet, kraj przywódcy buddyzmu Dalajla­my, którego zmusiły do udania się na emigrację. Represyjni i totalitarni Chińczycy do dziś prześladują buddystów.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.