Tao Te Ching

Biblia taoizmu to zbiór oddzielnych sformułowań. Osiemdziesiąt jeden przysłów to około pięciu tysięcy słów, a jednak ich wpływ na filozofie świata jest olbrzymi. Obejmuje ona wiele paradoksów mających na celu wyjaśnienie drogi i wewnętrznej harmonii wszechświata. Byt i niebyt, trudność i łatwość, długość i krótkość, wysokość i niskość — wszystko jest komplementarne. Tao Te Ching odrzuca materializm jako przeszkodę na drodze do oświecenia i zaleca akceptację jako drogę do wewnętrzne­go spokoju.

Tao Te Ching zawiera słynny wers:,Wielka podróż zaczyna się od poje­dynczego kroku”. Innymi słowy — nie utrudniaj spraw. Nie daj się przy­tłoczyć wymogom współczesnego życia w pośpiechu. Oczywiście tymi sprawami trzeba się zająć, aby przetrwać, ale jeśli podejmiesz próbę po­zbycia się stresu i napięcia i po prostu popłyniesz z prądem, to życie bę­dzie znacznie prostsze i masz szansę na zdobycie wiedzy, a być może na­wet na duchowe przebudzenie.

O sztuce wojny

Sztuka wojny to wpływowe dzieło taoistyczne poświęcone prowadzeniu wojen i ich wygrywaniu. Jego autorstwo przypisywane jest enigmatycz­nemu Sun-Tzu, o którym niewiele wiadomo. Uważa się, że powstało po­między piątym a trzecim wiekiem p.n.e., w okresie wojen domowych w Chinach.

Praca ta jest dziś równie popularna co dawniej. Zachodnie umysły zachwyciły się nią również. W filmie Twierdza z Seanem Connerym, gdzie gra on starego szpiega (całkiem podobnego do Jamesa Bonda) nielegal­nie więzionego przez rząd amerykański, gdy władze przychodzą prosić go o udział w niebezpiecznej misji, dwiema książkami, jakie widzimy na jego półce, są dzieła zebrane Szekspira i Sztuka wojny. Jest to bardzo krótkie ujęcie, niemal niezauważalne, ale mówi wiele o postaci, która, jak to sugeruje scenariusz, wykorzystuje rady Sun-Tzu, aby przetrwać.

W dzisiejszych czasach książkę tę studiują nie tylko wojskowi, ale o biznesmeni. Prawdę mówiąc, struktura organizacyjna azjatyckich firm, przypominająca strukturę feudalnych klanów średniowiecznej Japonii i japońskie motto „biznes to wojna”, wskazuje, iż traktują oni swoje mię­dzynarodowe działania poważnie. Japończycy wczytali się w Sztukę wojny i zastosowali się do jej przykazań.

Chińczycy również stosują się do wskazań tej książki. Dla nich to żywy dokument, wdrażają zawarte w nim wskazówki dwadzieścia czte­ry godziny na dobę i już niedługo prześcigną Amerykę pod względem militarnym i gospodarczym, więc powinna się ona mieć na baczności. W latach dwudziestych dwudziestego wieku jednym z niewielu polity­ków, którzy zadali sobie trud lektury Mein Kampf Adolfa Hitlera, był Winston Churchill, późniejszy premier Wielkiej Brytanii. Churchill prze­strzegał, niczym mistyk przed apokalipsą, przed tym małym kapralem ze śmiesznym wąsikiem i słabością do nadmiernej gestykulacji w czasie przemawiania. Hitler ogłosił światu swoje zamiary na długo przed doj­ściem do władzy. A świat nie chciał słuchać, dopóki nie było za późno.

W filmie Superbohaterowie superbohater imieniem Sfinks trenuje dzi­waczną grupę przyszłych superbohaterów. Przekazuje im wiedzę w for­mie zaszyfrowanych aforyzmów i paradoksów typu: „Dopóki nie na­uczysz się panować nad swoim gniewem, to gniew będzie panował nad Tobą”. Jeden z jego uczniów, popędliwy pan Wściekły, ciągle wyśmie­wa te komunały wygłaszane przez Sfinksa. Paradoksy są tu wykorzysta­ne do uzyskania efektu komediowego, ale mądrość Wschodu jest pełna paradoksów.

Sztuka wojny nie jest tu wyjątkiem. Jej sformułowania mogą wydawać się proste i oczywiste, jak dla pana Wściekłego, ale jest w nich ukryta sta­rożytna chińska mądrość, która nie zawsze jest widoczna na pierwszy rzut oka.

Taoizm jest to chińska filozofia, jedna z największych sił w myśli azja­tyckiej, która bardzo intrygowała i fascynowała ludzi Zachodu. Słowo tao znaczy „droga”. Biblią taoizmu jest księga Tao Te Ching („Droga i jej potęga” lub„Księga drogi i cnoty”), niewielkich rozmiarów książka skła­dająca się z aforyzmów i maksym przypisywanych filozofowi Lao-Tse (Lao-zi). Taoiści wierzą, że istnieje niewidzialny i wszechobecny projekt wszechświata niezrozumiały dla ludzkiego umysłu. Tao jest bezczasową i pozbawioną formy, nieznaną siłą rządzącą kosmosem.

Pierwszym i najbardziej znanym paradoksem jest to, że najlepszym sposobem na zwycięstwo w bitwie jest niebranie udziału w żadnej z nich. Innymi słowy, najlepszy wojownik to doświadczony strateg, które umie znaleźć inne sposoby pokonania przeciwnika. Tak naprawdę konflikt zbrojny jest ostatecznością i dowodem na brak umiejętności wojownika. Według Sun-Tzu wygrać bez oddania strzału lub wyciągnięcia szabli, jak to bywało w jego czasach, to przejaw geniuszu wojownika.

Nie jest tajemnicą, dlaczego pomimo istnienia wielu innych ksią­żek poświęconych zarządzaniu i prowadzeniu biznesu Sztuka wojny nadal jest powszechnie czytana. Jeśli potraktować słowa „siła zbrojna” i „wróg” jako metafory, to czyta się ją jak poradnik z cyklu: „Jak odnieść sukces w biznesie”. Poniżej znajduje się kilka sparafrazowanych mądrości, które są równie przydatne w biznesie, jak i (dawniej) na polu bitwy.

Prawdziwy wojownik (lub prezes):

  • Rozgniewa przeciwnika, samemu zachowując spokój. Gniew za­burzy osąd adwersarza.
  • Gra głupka, aby wytworzyć u przeciwnika fałszywe poczucie wyższości.
  • Wykorzystuje retoryczne sztuczki i mówi szybko, aby zmylić przeciwnika.
  • Wygrywa poprzez zastraszenie.
  • Jest przygotowany jak harcerz.
  • Zna siebie.
  • Nigdy nie pozwoli przeciwnikowi ustalić, co naprawdę myśli.
  • Ustala system kar i nagród dla personelu.
  • Wie, że jeśli będzie traktował swoich żołnierzy (pracowników) jak członków rodziny, to pójdą za nim wszędzie.
  • Delegując obowiązki, ocenia mocne i słabe strony personelu i wskazuje właściwą osobę do wykonania zadania.
  • Zawsze umie przystosować się do sytuacji.
  • Wie wszystko, co się da, o konkurencji, posuwając się nawet do za­trudniania szpiegów i podkupienia rozczarowanych pracowni­ków przeciwnika, aby uczynić z nich podwójnych agentów.
  • Wykorzystuje wady charakteru przeciwnika.
  • Wie, że kiedy wśród żołnierzy panuje nastrój buntowniczy (ne­gatywne plotki), to ma kłopoty.
  • Jest konsekwentny. Myśli, co mówi, i mówi, co myśli.
  • Myśli niesztampowo.
  • Jest aktywny i zachęca do tego innych.

Sztuka wojny to starożytne dzieło poświęcone strategii i taktyce wojen­nej i politycznej, które jest dziś studiowane przez biznesmenów. Opisa­ne w nim zasady mogą był łatwo zaadaptowane do pracy w korporacji. W końcu japońskie firmy nadal wyznają motto:„Biznes to wojna”.

Brzmi znajomo? Na pewno słyszałeś o tych zasadach, jeśli uczęsz­czałeś na kurs zarządzania. Te zasady wymyślono jednak tysiące lat temu. Sztuka wojny będzie pomocna czy to podczas negocjacji biznesowych, czy podczas konfliktów domowych. To praktyczne zastosowanie zasad taoi­zmu, które mogą Ci się przydać w rzeczywistym świecie, a nie zmuszają Cię do zastanawiania się nad tajemnicami azjatyckiego mistycyzmu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.