Anaksymenes: oczywiście powietrze

Anaksymenes był uczniem Anaksymandra. W przeciwieństwie do swo­jego mistrza za presubstancję świata uznawał powietrze. Ludzie potrze­bują powietrza tak samo jak wody. Uważał, iż dusza jest zbudowana z powietrza.

Podczas gdy woda może zmieniać swój stan, powietrze jest podatne na rozrzedzanie i zagęszczanie. Powietrze w swej najgęstszej formie mia­łoby być ciałem stałym, zaś w postaci najbardziej ulotnej tworzyłoby at­mosferę. Nowożytni naukowcy (i guru New Age) powiedzą Ci, że ciało stałe jest zwykłą energią w jej najgęstszym stanie.

Choć Anaksymenes nazywał swoje tworzywo dosłownie powietrzem i zdawać się to może zabawną propozycją, tym, co jest tu ważne, jest za­sada. Prezentował on ruch odchodzący od sił nadprzyrodzonych i pró­bował, tak jak jego koledzy ze szkoły w Milecie i inni myśliciele, spojrzeć na rzeczy z perspektywy naukowej. Ta perspektywa czyni presokratyków ważnymi postaciami w historii świata.

Anaksymenes miał też inną teorię, skierowaną w bardziej wyszukaną stronę. W tamtych czasach oddech, jako że pochodził z ciała, był łączony z pojęciem duszy, która, jak uważano kiedyś i uważa się nadal, przebywa w ciele. W dawnych czasach, kiedy ludzie kichali, obawiali się, iż ich du­szy zagraża wyrzucenie na zewnątrz — stąd zwyczaj mówienia: „Na zdro­wie” (lub czegoś podobnego), kiedy ktoś kichnie. Było to oryginalnie za­wołanie, które miało spowodować, by dusza przesunęła się z powrotem do „środka”. Być może, lecz nikt tego nie wie na pewno, stary Anaksyme­nes mówił o czymś więcej niż tylko powietrze, kiedy został zwolennikiem tej monistycznej filozofii.

Presokratycy są nazywani również monistami. Oznacza to, że w swej filozofii określali podstawowe „tworzywo” rzeczywistości, takie jak woda, powietrze, ogień itd., jako jedną rzecz. Jednakże Pitagoras uwa­żał, że były nim liczby.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.