Demokryt — atomowy duet

Filozofowie Leucyp i Demokryt byli pierwszymi, którzy twierdzili, że świat jest zbudowany z małych cząsteczek zwanych atomami. Te czą­steczki były niewidzialne dla ludzkiego oka, a jednak wszechobecne, a ich liczne kombinacje składały się na to, co nazywamy rzeczywistością. Z nich dwóch Demokryt posiadał zdecydowanie większe poczucie hu­moru, gdyż przezywano go Śmiejącym się Filozofem i kpiarzem. Rzeko­mo zawsze dowcipkował lub chichotał ze swoich współobywateli.

Demokryt rozwijał teorię Leucypa, stwierdzając, iż atomy są nie­podzielne. Ten fakt był akceptowany aż do sierpnia 1945 roku, kiedy to ludzkość rozszczepiła atom i rozpętała pożogę, zmieniając świat na za­wsze. Potem fizycy kwantowi udowodnili, że istnieją rzeczy mniejsze na­wet niż atom. Lecz teoria Leucypa i Demokryta była modna przez kilka dobrych tysiącleci.

Spin doktorzy starożytności — sofiści

Kolejna szkoła filozofii, sofiści, ze swoją mieszaniną filozofii, polityki, oportunizmu i cynizmu jest tak samo nowoczesna jak pluraliści. Poszu­kiwanie mądrości, rozwój systemu politycznego i stary dobry duch przed­siębiorczości wytworzyły profesjonalną klasę wędrownych „edukratów” znanych jako sofiści. Sofistyka ma dziś wydźwięk negatywny, na co bar­dzo sobie zasłużyła. W dzisiejszych czasach sofista konkurowałby z kryp­toreklamą, rzucając frazesami z intensywnością maniaka.

Słowo „sofistyka” ma w języku polskim zdecydowanie negatywne na-                cechowanie dzięki „uprzejmości” sofistów. Sofiści — antyczny ekwiwalent „samopomocnych” guru, byli bardziej zapalonymi mówcami niż filozofami. Za opłatą uczyli, jak używać narzędzi retoryki oraz po­siąść umiejętności dyskusji — pomagając tym samym w rozwoju czy­jejś kariery.

Sofiści robili rzeczy, które inni filozofowie uważali za niedorzeczne: brali zapłatę za swoje usługi i potrafili „obracać” filozofią tak, by przysto­sować ją do dowolnej sytuacji politycznej. Zwinność językowa była ich specjalnością. Potrafili udowodnić, że dzień jest nocą, a czarne jest bia­łe i pozostawić przyodziany w togi tłum pełen respektu wobec tego prze­konania. Posiadali imponującą siłę perswazji, a ambitni młodzi ludzie płacili, by nabyć trochę tej umiejętności. Sofiści wpisywali się doskona­le w greckiego ducha czasu i byli niezwykle popularnymi i wpływowymi postaciami.

Jednakże, tak jak w przypadku presokratyków, przetrwało bardzo mało informacji i pism napisanych przez sofistów i o nich. Głównym źródłem wiedzy na ich temat jest Platon, człowiek, który nienawidził so­fistów i wszystkiego, co oni uważali za słuszne. Tym, co przetrwało przez tysiąclecia, jest wyraźnie jednostronny obraz sofistów.

By przywrócić pozytywny wizerunek, mający złą sławę sofiści uważali się za nauczycieli i biznesmenów. Twierdzili, że mają umiejętność komu­nikowania się z innymi i brali zapłatę za swoje usługi. Uważali to za god­ną szacunku umowę, słuszną wymianę dóbr (usług) na pieniądze.

Czy może ich wiara jest zwyczajnie sofistyką? Jest taka zasada, że to, co było Ci dane za darmo, nie powinno być dzielone z innymi za opła­tą. Sofiści jednakże nie prowadzili interesów w imię prawdy, piękna, logi­ki ani niczego podobnego. Byli pragmatykami pomagającymi ambitnym ludziom uczyć się i używać bardzo przyziemnych umiejętności, by ci mogli znaleźć szczęście, miłość i sukces w antycznych Atenach. Wielu przeciętnych obywateli zdobyło dzięki sofistom cenne umiejętności.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.