Protagoras

Protagoras jest ogólnie uważany za pierwszego sofistę. Jego kariera była wspaniała i cieszył się on sławą już za życia. Pośmiertne uznanie znaczy­ło dla sofisty niewiele. Sofiści zupełnie nie byli zainteresowani sprawami duchowymi. Po prawdzie Protagoras oskarżany był o bezbożność, a był to w tamtych czasach występek poważny, a także jedna z przyczyn przy­spieszających koniec wielkich sofistów.

„Człowiek jest miarą wszechrzeczy”, brzmiało credo Protagorasa, nie chodziło mu jednak o szlachetność i ewolucyjną wyższość gatunkową.

Faktycznie to przykład skrajnego relatywizmu, moralnego i każdego in­nego. ,Wszystko uchodzi” — to naturalne rozwinięcie zasady Protagora­sa. Jeśli dobrze się z tym czujesz, zrób to. Jeśli dzięki temu coś zyskasz, na­wet kosztem innych, zrób to i tak.

Protagoras miał również obojętny stosunek do bogów. Jego pogląd był taki, iż nie można z pewnością stwierdzić, że bogowie istnieją, a po­nieważ nie można tego wiedzieć, nie są oni ważni w codziennym życiu, więc można równie dobrze o nich zapomnieć — stąd oskarżenia o bez­bożność i późniejszy wyrok śmierci.

Gorgiasz

Gorgiasz, znany również jako Nihilista, był doskonałym mówcą publicz­nym. Nie poświęcał wiele czasu cnocie, uważał raczej, że kluczem do suk­cesu jest siła perswazji: posiądź go, a świat stanie przed Tobą otworem. Jego filozofię podsumowują trzy stwierdzenia:

  • Nie ma nic.
  • Gdyby nawet coś było, to byłoby to niepoznawalne.
  • Gdyby nawet było poznawalne, to i tak wiedzy o tym nie udało­by się przekazać.

Gorgiasz napisał również satyryczny wiersz szydzący z Parmenidesa, zatytułowany To, czego nie ma. W wierszu tym wymienia wiele rzeczy, o któ­rych można pomyśleć, że nie istnieją i nie zaistnieją nigdy.

Prodykus

Prodykus był krasomówcą, który, wedle wielu przekazów, nigdy nie dawał się zbić z tropu, a wszystko robił dla pieniędzy. Platon często kpił z niego, przedstawiając go jako pedantycznego wykładowcę opowiadającego prze­de wszystkim o subtelnościach języka. Jego los jest dowodem na to, że nie należy podejmować ryzyka, jeśli nie jest się w stanie ponieść wszystkich jego konsekwencji. Jakkolwiek był elokwentny i popularny, władze Aten zdecydowały się go stracić za bałamucenie młodzieży. Oskarżenie to było wysunięte również przeciw szlachetnemu Sokratesowi.

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.