Czym więc jest New Age?

Prawdę mówiąc, nie ma jednej grupy ludzi zebranej pod sztandarem z na­pisem „New Age”. New Age to wygodna etykieta stosowana przez so­cjologów i media na określenie bardzo zróżnicowanych grup obywate­li, preferujących eklektyczne style życia i zajmujących się różnorodnymi rzeczami.

Jeśliby poprosić większość ludzi nieinteresujących się New Age lub mających o tym ruchu niewielkie pojęcie o wskazanie typowego przed­stawiciela ruchu, to prawdopodobnie odpowiedź brzmiałaby: Shirley MacLaine. Cóż, ta gwiazda jest bez wątpienia odpowiedzialna za wpro­wadzenie do publicznego dyskursu terminów takich, jak reinkarnacja, projekcja astralna i medium. Jednak poszukiwania New Age obejmują o wiele więcej kwestii i pierwsza rzecz, jaką musimy sobie uświadomić, to fakt, iż w New Age nie ma tak naprawdę nic „nowego”.

Reinkarnacja

Współcześni Amerykanie uważają reinkarnację za jeden z bardziej uda­nych konceptów New Age, a jest to przecież koncepcja leżąca u pod­staw wielu światowych religii. Gdyby dobrze policzyć, to okazałoby się, że większość spośród obecnie żyjących ludzi wierzy w reinkarnację. Oso­by te podchodzą do życia bardzo poważnie i planują swoje działanie w tym życiu, mając na uwadze kolejne wcielenia.

Starożytna koncepcja

Reinkarnacja to jedno z podstawowych założeń hinduizmu i buddyzmu, a także innych religii. Pierwsi chrześcijanie również wierzyli w reinkar­nację — aż do spisania kościelnych dogmatów w czterysta lat po śmierci Chrystusa. Reinkarnacja i wiele innych duchowych wierzeń zostało usu­niętych z oficjalnych pism kościoła i uznanych za herezję.

Platon wierzył w reinkarnację. Wolter pisał o niej jako o możliwej. Po­wiedział, że skoro narodziliśmy się raz, to czemu by nie ponownie? Wy­jątkowo szczery co do swojej wiary był słynny amerykański generał i bo­hater drugiej wojny światowej George Patton. Wierzył on, że odradzał się zawsze jako jakiś wojownik, od agresywnego jaskiniowca, przez rzym­skiego żołnierza i napoleońskiego oficera aż po ostatnie, najsłynniejsze wcielenie. Można się zastanawiać, w szeregach jakiej armii jest obecnie „wszystkim, czym może być”?

Pitagoras i jego uczniowie również wierzyli w reinkarnację. Uważa­li, iż zarówno ludzie, jak i zwierzęta mają dusze, które po śmierci są reinkarnowane. Wierzyli również, że w zależności od naszego zachowania w tym życiu powrócimy jako ludzie albo cofniemy się na drabinie ewo­lucji i odrodzimy jako niższe formy życia. Pitagoras i jego uczniowie nie używali słowa karma, ale zasadniczo ich koncepcja jest niemal identycz­na z hinduistyczno-buddyjską.

Koncepcja reinkarnacji przyciągała uwagę ludzi od zamierzchłych czasów. Wiara w to, że jeśli nie do końca powiedzie nam się w tym życiu, będziemy mieć kolejne szanse, jest bardzo budująca.

Zawsze chodzi o karmę

Hindusi i buddyści wierzą w karmę. Jak to omówiliśmy we wcześniejszej części tego rozdziału, karma to rodzaj kosmicznej karty z wynikami, na której zapisywane są nasze czyny w trakcie życia i śmierci. Za nasze zachowanie przyznawane są nagrody i kary. Jeśli jesteś twardym s-synem w tym życiu i oddając ducha, myślisz, że Ci się upiekło, to uważaj. Kar­ma wie, jakie demony drzemią w sercach (i uczynkach) ludzi. Odpła­ta będzie przerażająca i jest nieunikniona. Od karmy nie ma ucieczki. I na odwrót, jeśli jesteś w tym życiu ciągle ofiarą lub życzliwą i szczod­rą duszą, to w kolejnym wcieleniu zostaniesz wynagrodzony za czyste życie i dobre uczynki.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.