Odnalezienie w tym wszystkim sensu

Jako człowiek starszy Schopenhauer zastanawiał się nad swoim życiem i doszedł wniosku, że to, co uważał za zbiór przypadkowych elementów, szczęśliwych zbiegów okoliczności i koincydencji, było tak naprawdę per­fekcyjne i logiczne uporządkowane. I tak jak ludzie wkraczali w życie Scho­penhauera i opuszczali je bez jakiegoś powodu czy wedle jakiegoś wzoru, tak, patrząc z dystansu, dostrzegł on ich wielką rolę w swoim życiu.

Schopenhauer fascynował się filozofią indyjską i hinduizmem, któ­re w jego czasach zaczęły być popularne na Zachodzie. Szczególnie fascy­nowała go koncepcja welonu Mai, która jest hinduską wersją religijnego przekonania, że rzeczywistość fizyczna jest wyłącznie iluzją.

Życie pozbawione radości

Schopenhauer był ateistą (podobnie jak Hegel, chociaż w przeciwień­stwie do starszego kolegi po fachu — optymistycznym), ale opowiadał się za etyką i moralnością, chociaż jego wizja była równie przygnębiająca jak w przypadku miotającej się irracjonalnej woli. W jego moralności nie ma żadnej radości i celebracji życia.

Schopenhauer, chociaż jego filozofia zalatuje nihilizmem, próbował opracować moralność dla wrogiego i szalonego świata. Ta moralność nie była radosną celebracją dobrych uczynków i unikania zła w celu uzyska­nia duchowej satysfakcji i obietnicy pośmiertnej nagrody. Była odrzuce­niem życia jako takiego, na sposób bliski promocji samobójstwa. Nie za­lecał go jednak.

Estetyka, etyka i asceza

Trójfazowe podejście Schopenhauera mające na celu negację życia obej­mowało estetykę, etykę i ascezę. Estetyka, wedle Schopenhauera, mia­ła być totalnym zanurzeniem się w kontemplacji piękna. Bez myślenia o siedmiu grzechach głównych czy żonie sąsiada tłumimy wredną wolę i skupiamy się na abstraktach. Oczywiście nie da się tego robić dwadzieś­cia cztery godziny na dobę, stąd więc Schopenhauer zaproponował sy­stem etyczny.

Schopenhauer w swojej etyce niechętnie przyznaje, że człowiek jest częścią społeczności i wskutek tego opiekunem swoich bliźnich. Zaleca on współczucie. Człowiek jest w stosunku do niego podejrzliwy ze wzglę­du na jego zdecydowanie negatywny wydźwięk w filozofii Schopenhau­era, ale to nie altruizm był motywacją tego filozofa. To wyłącznie troska o własny interes, ponieważ jeśli będziemy brali pod uwagę naszych bliź­nich i będziemy wczuwać się w ich los, to podporządkujemy nasze po­tencjalnie destrukcyjne ego i nieco stępimy wolę.

Jednak system etyczny nie całkiem tu pomaga, więc trzecim elemen­tem kodu moralnego Schopenhauera jest asceza. Całkowita samonegacja kompletnie zneutralizuje wredną wolę, a, wedle Schopenhauera, był to je­dyny sposób ucieczki.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.