Obiektywizm — poszukiwanie numeru jeden

Ayn Rand (1905 – 1982) to amerykańska pisarka i filozofka. Jej najbar­dziej znane książki to Źródło i Atlas zbuntowany, jej filozofia zaś nosi mia­no obiektywizmu. Przedkłada ona rozsądek nad emocje i indywidualizm nad myślenie grupowe i uważa, że egoizm jest rzeczą dobrą, a altruizm negatywną cechą charakteru. Nie trzeba mówić, iż budziła kontrowersje.

Być może przyczyną rozwoju filozofii Rand były zdarzenia z jej mło­dości. Była dzieckiem mieszkającym w Rosji w burzliwym czasie rewo­lucji bolszewickiej w 1917 roku. Przyjechała do Stanów Zjednoczonych w 1926 roku, by tam szukać szczęścia i by móc wyrażać swobodnie swoje myśli i przekonania bez narażania się na represje. Ta wolność, która nam wydaje się oczywista, nie była taką oczywistością w Związku Radzieckim. W istocie pierwsze nowele Rand, Hymn i We the Living, są opowieściami ostrzegającymi, tak zwanymi dystopiami. Tak jak utopia oznacza idealną rzeczywistość, niemalże raj, tak dystopia jej jego przeciwieństwem i ozna­cza represyjne państwo totalitarne. Rok 1984 George’a Orwella jest naj­słynniejszym przykładem tego literackiego gatunku.

Obiektywizm jest filozofią Ayn Rand, która ceni i wychwala zalety sil­nego indywidualizmu i ekonomię wolnorynkową. Bezwzględność, ale nie okrucieństwo, jest akceptowana jako sposób na osiągnięcie najwyż­szego ludzkiego potencjału. Czterema filarami obiektywizmu są: wiara w obiektywną rzeczywistość, rozum, własne korzyści i kapitalizm.

Rand wierzyła w ostateczne bohaterstwo człowieka, w to, że celem ludzkości jest odniesienie wielkiego sukcesu, wykorzystanie swojego po­tencjału do maksimum i że własne korzyści zastępują potrzeby zbioro­wości. Indywidualne osiągnięcia są tym, co czyni społeczeństwo wiel­kim. Kartki na żywność i państwo opiekuńcze nie są scenariuszem obiektywistów.

Ludzkość jest podstawowym bytem w kosmosie, jak mówią obiektywiści. Nie ma bogów, aniołów czy demonów. Nie ma pierwszego poruszyciela z tradycji Arystotelesa. To człowiek jest poruszycielem pierwszym i zarazem ostatnim, a nie środkiem czy narzędziem do czegokolwiek innego.

Cztery filary

Czterema filarami obiektywizmu są: wiara w obiektywną rzeczywistość, rozum, własne korzyści i kapitalizm. Obiektywna rzeczywistość ozna­cza po prostu, że rzeczywistość jest rzeczywistością i istnieje bez wzglę­du na to, czy jesteś w niej obecny, czy też nie. Nie mają tu zastosowania żadne filozoficzne spekulacje kwestionujące zmysły. My nie stwarzamy naszej własnej rzeczywistości, a rzeczywistość nie jest iluzją. Dla obiektywistów nie istnieje królestwo duchowe. Są ateistami i wierzą, że kiedy umrzesz, to umrzesz. Sprawa zamknięta.

Obiektywiści utrzymują, iż możemy postrzegać świat samymi na­szymi zmysłami. Bez żadnej psychicznej „gorącej linii” czy kobiecej in­tuicji. Rozum rządzi. Nie posiadasz duszy. To jest jedynie Twój świado­my umysł. Ludzie nie są ofiarami sił pozostających poza ich kontrolą. Jeśli jesteś obiektywistą, nie możesz obwiniać swoich rodziców, nauczy­cieli, polityków, niewłaściwej nauki korzystania z toalety czy czegokol­wiek innego.

Jedną z przyczyn, dla których Ayn Rand rozwinęła tak skrajną filozo­fię, jest fakt, iż spędziła dzieciństwo w Rosji w czasie rewolucji bolsze­wickiej. Widziała upadek swojego świata dzięki „uprzejmości” bolsze­wików i dlatego nie dziwi fakt, iż przyjęła silnie antytotalitarną postawę w swojej filozofii.

Rozum, celowość i szacunek dla samego siebie są trzema najważ­niejszymi wartościami ludzkości. Głównym standardem etycznym jest po prostu: przeżyć. Przeżyć i osiągnąć sukces dla własnych korzyści, a nie, by wzbogacić świat czy służyć innym, którym się mniej poszczęściło.

Twoje własne korzyści i własne szczęście są najczystszymi z dążeń. Obiektywiści ignorują pobrzękujących dzwonkami Mikołajów czy zimowe uli­ce miasta. Nie wierzą w „otrzymywanie czegokolwiek w zamian”.

Nawet jeśli brzmią one dość szorstko, obiektywiści nie traktują swych przekonań z wojskową surowością. Uważają, że nikt nie ma prawa narzu­cać innym swoich poglądów przy użyciu siły czy przemocy. Siły można użyć jedynie w samoobronie. Ludzie i nacje powinni współdziałać jako wolnorynkowi przedsiębiorcy i handlowcy. Idealnym politycznym wyra­zem obiektywizmu jest kapitalizm. Chodzi tu o prawa jednostki i prawa do własności. Interwencja rządowa budzi obrzydzenie obiektywistów.

Romantyczna realistka

Czy taka filozofia może zachwycać się sztuką? Tak. Ayn Rand nazwa­ła siebie romantyczną realistką. Jej romantyczna natura stwarzała posta­cie, które były ideałami, i umieszczała je w aktualnych podówczas sytu­acjach. Utrzymywała, że jej powieści nie miały nauczać, lecz raczej być sztuką. Jej sukces pod tym względem jest dyskusyjny.

Źródło jest opowiadaniem o Howardzie Roarku, bezkompromiso­wym architekcie, który nie rezygnuje ani przez chwilę ze swojej artystycz­nej wizji. Nie poświęca swojej wewnętrznej uczciwości ani nie przystoso­wuje się do nikogo i niczego. Wiele cierpi przez swoją sztukę, lecz znosi to ze stoicyzmem i wytrwałością Prometeusza. Wysadza w powietrze bu­dynek, który zaprojektował, ponieważ inni ludzie go pozmieniali i zabu­rzyli jego wizję. Staje przed sądem, broni się i wygłasza końcową mowę do ławy przysięgłych, która, nieco zbyt melodramatycznie, uniewinnia go. Ta mowa jest kwintesencją punktu widzenia obiektywistów. W Źród­le każdy może docenić surowy indywidualizm i obiektywistyczną posta­wę zaradności. Jednakże może to zajść za daleko, jak mówi jeden z głów­nych bohaterów, który pompatycznie deklaruje, że ktoś może zobaczyć górę i podziwiać jej piękno, podczas gdy on widzi tylko skałę, którą moż­na wykuć i ukształtować na podobieństwo drapacza chmur. Niektórzy widzą bujny las i czują respekt przed potęgą natury, podczas gdy on widzi drewno, z którego można budować czy tworzyć papier. Ma to dostarczać prawidłowego i właściwego sposobu oglądania Grand Teton, Parku Na­rodowego Yellowstone czy lasów deszczowych. Pośród obiektywistów nie znajdziemy współpracowników Sierra Club.

Atlas zbuntowany jest najlepszą powieścią Ayn Rand, w której ujęta została, wpleciona w opowiadanie fikcyjne, cała istota filozofii obiekty­wistów. Lecz przestrzegam: książka jest trudna pod wieloma względa­mi. Ma ponad tysiąc stron. Będziesz potrzebować wielu kremów z filtra­mi przeciwsłonecznymi, jeśli zamierzasz wziąć ją jako lekturę na plażę.

Atlas zbuntowany jest kolejnym wielkim dziełem beletrystycznym Ayn Rand. Jej bohaterka usiłuje wejść w świat mężczyzn. Natyka się na wszyst­kie rodzaje mówiących półsłówkami politycznie poprawnych typów, którzy usiłują zniweczyć jej kapitalistyczne ambicje. W powieści wielu bohaterów zadaje tajemnicze pytanie: „Kim jest John Galt?” bez uchwyt­nej przyczyny. Jest to rodzaj używanego dziś w piosenkach: ,Whatever”. Dagny Taggart poznaje jego znaczenie, kiedy w końcu ląduje w Wąwozie Galta, wspólnocie obiektywistów, gdzie ideały Rand znajdują praktycz­ne zastosowanie.

Obie powieści Rand były bestsellerami i wciąż są chętnie czytane. Jako dzieła literatury pozostawiają jednak pewien niedosyt. Subtelność nie jest mocną stroną Rand, a narracja i dialogi są dość sztywne. Nie­mniej ich wpływ na dwudziestowieczną filozofię nie jest mniejszy z po­wodu ekstrawagancji tych powieści. Fani wolnorynkowego kapitalizmu, libertarianizmu, indywidualizmu, odpowiedzialności za samego siebie, leseferystycznego rządu i amerykańskiego marzenia będą nadal rozko­szować się tymi tomiszczami.

Ayn Rand wprawdzie nie napisała kolejnej powieści po Atlasie zbun­towanym, lecz nie przestała filozofować. Opublikowała dziennik i pisała prace niebędące fikcją, włączając w to Cnotę egoizmu i Introduction to Objectivist Epistemology.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.