Nagięcie płciowe

Jung uważał również, że w każdym mężczyźnie jest wewnętrzna kobieta, a w każdej kobiecie wewnętrzny mężczyzna — a właściwie żeńska i mę­ska energia, które określił jako anima (wewnętrzna kobieta) i animus (we­wnętrzny mężczyzna). Uważał, iż należy objąć tę stronę siebie i posiąść ją, by uzyskać optymalny poziom zdrowia psychicznego. Jeśli anima lub animus były zbyt silne lub zbyt bierne, było się narażonym na problemy

psychiczne. Jest to podobne Platońskiemu pojęciu miłości, gdzie propo­nuje on tezę, iż ludzie byli kiedyś wielkimi obupłciowymi, podobnymi do kropli stworzeniami ucieleśniającymi obie płci. Te stworzenia zosta­ły podzielone przez bogów na mężczyzn i kobiety. I dlatego każdy szu­ka swojego odpowiednika, by znaleźć równowagę, i swej drugiej połów­ki, którą stracił dawno temu. Jung uważał, iż z tym zmaga się każdy z nas, czy o tym wiemy, czy nie.

Czy jesteś inną osobą w miejscu publicznym w porównaniu z tym, kim jesteś w samotności?

Oczywiście, że tak. Ta część, którą pokazujesz publicznie, nazwana zo­stała przez Junga personą. Jednocześnie ujawnia się ona i skrywa. Za­chowujemy się inaczej w towarzystwie naszego szefa, a inaczej w to­warzystwie ukochanej osoby; różnie zachowujemy się w towarzystwie różnych przyjaciół.

Ta teoria jest dziś często krytykowana, a Jung jest posądzany o gło­szenie politycznie niepoprawnych stereotypów płci. Uważał on, iż męż­czyzna z dominującą animą był przeczulonym mięczakiem, a kobieta z silnym animusem despotyczna i odpychająca. A popularna wizja męż­czyzny próbującego objąć swoją kobiecą stronę stała się pożywką dla pi­sarzy tworzących komiksy i seriale komediowe.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.