Sokratejski dialog

Stosowana przez Sokratesa metoda zadawania pytań swej „ofierze” i wy­ciągania odpowiedzi, które zmuszały rozmówcę do samodzielnego my­ślenia, nazywana jest dialogiem sokratejskim. Ta forma debaty logicznej w formie pytań i odpowiedzi nosi nazwę dialektyki.

Sokrates był przewodnikiem i mentorem młodzieży ateńskiej. Prowa­dzone przez niego dialogi często sprawiały, iż rozmówca wił się i skręcał w poczuciu intelektualnego dyskomfortu. Sokrates był biegły w ukazywa­niu idei jako głupich czy raczej sprawiał, iż jego rozmówca sam do tego dochodził. Nie robił tego ze złośliwości czy po to, by się wywyższyć. Za­interesowany był prawdą w imię samej prawdy. Oczywiście nie każdy lubi być wystawiany jako filozoficzna waga lekka, przy najszlachetniejszych nawet intencjach. Stąd Sokrates zyskał sobie po drodze kilku wrogów.

Sokrates postrzegał siebie jako akuszera idei. Prawdopodobnie lu­bił tę analogię, gdyż widział matkę zarabiającą na życie jako położna. Nie tworzył głębokich myśli, które podtrzymywał. Raczej wydobywał je z osoby, z którą rozmawiał.

Jego zachowanie

Ponieważ Sokrates nigdy nie przyłożył pióra do kawałka papirusu, wszyst­ko, czym dysponujemy, to „reportaże” i interpretacje Platona dotyczące Sokratesa jako człowieka. Ogólnie przyjmuje się, że wczesne dialogi sokratejskie dają prawdziwszy obraz tego filozofa. Sokrates z późniejszych dialogów to bardziej fikcyjna postać, która służy za wyraziciela filozofii Platona.

Sokrates w istocie używał pewnej formy sofistyki, by wyłożyć swoje myśli. Lecz nigdy nie przyjął drachmy za mądrość, którą się dzielił. Ten brak zapłaty odróżnia go od interesownych sofistów. Sokrates także ni­gdy nie tryumfował, kiedy umiejętnie zwyciężał swego przeciwnika w de­bacie. Poszukiwał Prawdy przez wielkie „P”. Nie robił tego dla samozado­wolenia, bogactwa, sławy ani dla poczucia siły — tak pożądanych przez sofistów. Również nie chwalił się mądrością, podkreślał jedynie swoją niewiedzę i wiecznie wątpiącą naturę. Wyrocznia delficka w sposób nad­przyrodzony ogłosiła Sokratesa najmądrzejszym człowiekiem na świecie. Sokrates odpowiedział, iż gdyby był w rzeczywistości mądrym facetem, byłoby tak dlatego, że tylko prawdziwie mądre osoby przyznają, że tak na­prawdę nic nie wiedzą.

Bezkompromisowe zachowanie i radość z tego, że sprawiał, iż napu­szona osoba wychodziła na głupka, przysporzyły Sokratesowi w Atenach wielu wrogów w wyższej klasie społecznej. To, jak również okropne wid­mo bezbożności, zaważyło na ocenie innych jego czynów. Pewne osoby chciały go pochwycić i w końcu im się to udało. Lecz stary Sokrates filo­zoficznie śmiał się ostatni, pozostając wierny swoim zasadom aż do gorz­kiego końca.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.