Bóg i wolna wola

Jedną z najstarszych zagadek, nad którymi łamią sobie głowę laicy i te­ologowie, jest pytanie: „Skoro Bóg jest wszechwiedzący i wszechmocny, to jak to pogodzić z istnieniem wolnej woli i zła na świecie?”. Jeśli Bóg z wyprzedzeniem wie, co zrobią ludzie, i pozwala na to, to pozwala na ist­nienie zła i ludzie nie mogą być pociągani do odpowiedzialności za swo­je działania, ponieważ te działania istniały w boskim umyśle na eony przed ich (ludzi) narodzinami.

Augustyn sugeruje, iż czas mierzony przez ludzi nie ma znaczenia dla Boga. Bóg funkcjonuje w wieczności, gdzie czas linearny nie ma zna­czenia. Nie ma przeszłości i przyszłości. Jest tylko wieczna teraźniejszość, wielkie teraz.

W dzisiejszym zmiennym świecie bardzo modne są newage’owe ha­sła „życia w danej chwili”. Ludzie często na próżno tego próbują. Wczo­raj jest historią, a jutro tajemnicą — mówi stare przysłowie. Wedle Augu­styna to naturalny stan Boga. Czas linearny jest iluzją i ograniczeniem niedotyczącym Boga. Jego nieskończona wiedza i omnipotencja nie mają wpływu na naszą wolną wolę. Naturę ludzką charakteryzuje osobista od­powiedzialność. Bóg ma jednak za zadanie pomóc nam w odnalezieniu siebie. Tak więc możemy jedynie przypisać sobie część zasługi, gdy postę­pujemy dobrze, i część winy, gdy postępujemy źle.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.