Neoplatonizm — koniec epoki

Plotyn z Aleksandrii (205 – 270 n.e.), twórca neoplatonizmu, założył w Rzymie szkołę filozoficzną. Jego poglądy to łabędzi śpiew greckiej fi­lozofii starożytnej. Jak sama nazwa wskazuje, szkoła ta opierała się w du­żym stopniu na naukach Platona, przetrwała ona aż do szóstego wieku n.e. Zajmowała się dychotomią pomiędzy duchem a ciałem. A ten pogląd miał pomóc w przygotowaniu się na spotkanie ze stwórcą, który, wedle tej interpretacji, był doskonałą boskością, jedynym.

Przypomina chrześcijaństwo, prawda? Neoplatonizm był jednak po­gańskim monoteizmem i głównym rywalem chrześcijaństwa. Oczywi­ście chrześcijaństwo w końcu zatryumfowało, ale neoplatonizm zmusił je do wysiłku.

Neoplatoniści wierzyli, że Jedyny błogosławi stworzenie, dając mu nous (boską inteligencję), a to ożywia wszechświat. Ludzkie dusze są częś­cią duszy uniwersalnej — na podobieństwo komórek w ciele, i są two­rzone na obraz Jedynego. Przypomina to stwierdzenie: „Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo”, nieprawdaż? Bóg jest niepo­znawalną tajemnicą niedostępną ludzkiemu rozumieniu i dlatego mu­simy mieć wiarę. Znowu brzmi to bardzo podobnie do chrześcijaństwa. Cóż, oprócz wzajemnej rywalizacji oba nurty również wzajemnie czerpa­ły od siebie pomysły. Później święty Augustyn uznał wpływ idei neoplatońskich na kształt swojej teologii.

W świecie, w którym religia urosła do roli głównej siły kształtującej stan stosunków międzynarodowych, neoplatonizm był pomostem mię­dzy starym a nowym. Było to połączenie zasad Platona, wpływów religii wschodnich oraz rozwijających się koncepcji chrześcijańskich.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.