Czarny Łoś mówi

Czarny Łoś autorstwa poety Johna Neihardta to współczesny klasyk filo­zofii Indian amerykańskich. Opowiada niezwykłą historię niezwykłego człowieka i jest wyrazem filozofii całej kultury. Wydana po raz pierwszy w roku 1932, książka ta jest zapisem rozmów autora ze starym Siuksem noszącym imię Czarny Łoś.

Czarny Łoś żył w pełnych zamętu czasach amerykańskiej historii, w czasach upadku swojego plemienia i jego stylu życia. Jako nastolatek brał udział w bitwie pod Little Big Horn; była ona łabędzim śpiewem Siuksów, którzy zmasakrowali żołnierzy dowodzonych przez generała George’a Armstronga Custera. Chociaż Siuksowie wygrali bitwę, to prze­grali wojnę i zostali zesłani do rezerwatów, w których do dziś mieszkają ich potomkowie. Wprawdzie niektóre plemiona dobrze zarabiają na prowadzonych przez siebie kasynach, jednak warunki życia większości In­dian są dalekie od satysfakcjonujących.

Złamany człowiek

W latach osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku Czarny Łoś wystę­pował w trupie Buffalo Billa Wild West Show dającej przedstawienia na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych i w Europie. Po kilku latach występów powrócił do swojego plemienia tylko po to, by stać się naocznym świadkiem słynnej masakry nad Wounded Knee w 1890 roku. Po tym doświadczeniu załamał się psychicznie i przeszedł na katolicyzm, jednak wynikało to bardziej z rezygnacji niż z głębokiej wiary. Przez trzy­dzieści lat służył swojemu plemieniu najlepiej, jak umiał, w rezerwacie Pine Ridge nauczając wiary, która nie była jego wiarą, i odrzucając wizje i przekonania, jakie pamiętał z młodości. Ubierał się jak człowiek biały i zarzucił swoje szamańskie praktyki religijne na rzecz katolicyzmu. Jed­nak jego indiańska duchowość nie mogła pozostać uśpiona na zawsze. Jak pisał Jung o cieniu, takie rzeczy wychodzą na powierzchnię, jeśli po­jawi się właściwy bodziec inicjujący.

W wizji Czarnego Łosia przedstawiciele wielu narodów świata żyli razem w pokoju — Wielki Duch nakłaniał go do pójścia między ludzi i szerzenia jego przekazu, ale on przez wiele dekad zachowywał go dla sie­bie. Starożytne powiedzenie: „Kiedy student jest gotowy, nauczyciel sam się znajdzie” działa w obie strony i kiedy w 1930 roku Czarny Łoś spotkał ucznia, dzięki jego pomocy wypełnił swoją boską misję.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.