Thomas Hobbes

Najsłynniejsza praca Hobbesa nosi tytuł Lewiatan. W języku Biblii lewiatan oznacza wielką bestię podobną do tej, która połknęła Jonasza. (Bi­blia nie precyzuje nigdy, iż był to wieloryb, a Biblia Króla Jakuba mówi właściwie, iż była to „wielka ryba”). Tytułowy lewiatan to społeczeństwo w stanie nieporządku. Hobbes uważał, iż bez narzucenia mu porządku społeczeństwo ulegnie gwałtownej samodestrukcji. Uważał, iż porządek był istotny — porządek zdecydowanie faszystowskich upodobań uczy­niony twardą ręką rządzących. Za jego czasów rządzącymi byli monar­chowie: królowie, królowe i wybrani potentaci, którzy żyli z ciężkiej pracy innych i nazywali to swoim boskim prawem. Dlaczego kilku uprzywile­jowanych miałoby cieszyć się wygodami, podczas gdy reszta paskudnych i brutalnych ludzi miałaby wieść życie krótkie? Ponieważ Bóg tak chciał, brzmiało wygodne wytłumaczenie.

Thomas Hobbes jest znany z opinii, iż życie jest „paskudne, brutalne i krótkie”, a także z książki Lewiatan. Lewiatan Hobbesa to społeczeń­stwo w stanie nieporządku. Hobbes uważał, iż bez narzucenia mu po­rządku społeczeństwo ulegnie gwałtownej samodestrukcji, a najlep­szym porządkiem jest dyktatura.

W czasie gdy monarchowie tkwili zaniepokojeni na swych purpuro­wych poduszkach, a złowrogi wiatr zmian wichrzył ich bogato zdobio­ne gobeliny, Hobbes oddzielił się od wszystkich. Nie miał żadnych przy­jaciół pomiędzy przyjaciółmi wolności, ponieważ popierał monarchię, zaś monarchę uraził tym, że odrzucił teorię boskiego prawa. Uważał, iż twarde rządy były wybierane przez kolektywne i nieświadome zwierzch­nictwo, a nie przez Boga. Nazywał tę sytuację kontraktem społecznym. Jest on konieczny, by społeczeństwo mogło przetrwać, i musi być wystarcza­jąco surowy, by utrzymać pod kontrolą genetycznie predysponowanych do barbarzyństwa ludzi. Świat Hobbesa był dręczony wojną domową, po­nadto uważał on, że drakońska dyktatura mogłaby ocalić ludzkość przed samą sobą.

Hobbes utrzymywał, że modus operandi ludzkości zakorzeniony był w samolubności. W życiu przetrwają samolubni i odnoszący sukcesy kosztem innych. Nawet altruizm to mit. Altruizm, czy też filozofia życz­liwości i pomocy innym, był przez Hobbesa potępiany. Nie ma, według Hobbesa, rzeczy takiej, jak niesamolubne działanie. Bycie życzliwym karmi Twoje własne ego. Działania samarytanina podnoszą Twoją pozy­cję społeczną albo chronią przed socjalnym ostracyzmem.

Hobbes dożył podeszłego wieku dziewięćdziesięciu lat, bez wątpie­nia pozostając cynicznym i ekscentrycznym starym dziadem, który prze­ganiał dzieci sąsiadów z własnego podwórka. Dla niego musiały być one miniaturą naturalnego środowiska człowieka, które postrzegał jako pry­mitywną anarchię.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.